Fatalna pogoda. Najgorszy okres w roku. Czy na pewno?

Brzuszki - blog

Jesień to okres, w którym wszystkiego nam się odechciewa. Nie mamy energii do pracy i życia, a co dopiero do treningów. Już kolejny raz słyszę, że ktoś ma problem z dotarciem na siłownię ,że najlepiej byłoby przespać ten czas. Nigdy tak nie myślałem. Teraz nie przesadzam – nigdy! Odkąd pamiętam lubiłem jesień. Jest to wymarzony okres do treningu na siłowni. Wymarzony do pracy, do uczenia się i do czytania książek. Kiedy jest zimno i pada bardzo dobrze wykonuje mi się te czynności. Zawsze mam taką świadomość w głowie, że i tak bym teraz siedział w domu. Zawsze myślę sobie, że i tak za oknem brzydko, w takim razie  super, że teraz poćwiczę na ciepłej siłowni. Nie szkoda mi że musze czytać o „wpływie neuropeptydów na zachowania żywieniowe” i co to znaczy „adjective” po angielsku, bo wiem, że w lato by mi się tego wszystkiego nie chciało. Jeśli mam pracować, to najlepiej gdy jest jesień, kiedy jestem wypoczęty po wakacjach i nie jestem zmęczony długą zimą (jak jest np. w lutym). Mogę pić ciepłą herbatkę z miodem, bo w końcu jest zimno i nie będę na razie chodził po plaży – ten cukier mi nie przeszkadza. Więc jeśli pod koniec sierpnia od kogoś słyszę : „Przed nami czarny wrzesień” myślę : „Przede mną złota jesień”.

Dodaj komenarz

Thanks for downloading!

START