Łapiesz szybko zbędne kilogramy w zimę.Co robić, żeby tak nie było?

3Często zdarza się (sam tak miałem nie raz), że wraz z nadejściem jesieni/zimy zaczynamy szybko łapać „ zbędne kilogramy” w postaci tkanki tłuszczowej. Dojście do tego jak to się dzieje, nie jest niczym specjalnie skomplikowanym, a jednak często mamy z tym problem. Pierwsza rzecz to oczywiście mniej ruchu. Wiadomo: w lato jest jazda na rowerze, spacery, pływanie itd. Nie mówię już nawet o aktywności fizycznej w postaci treningów! Chodzi o zwyczajny dzień, w którym po prostu jesteśmy bardziej aktywni. Druga rzecz – jemy więcej. Jest zimniej, więc potrzebujemy więcej pożywienia, żeby organizm miał z czego „brać”  na zachowanie stałej temperatury ciała. Czujemy się bardziej głodni i zaczynamy jeść. Z tego już krótka droga żeby te „więcej” stało się zdecydowanie „za dużo”. Do tego dochodzą święta związane z naszą kulturą, typu: spotkania rodzinne, 1-wszy, 11-sty listopada, Andrzejki, Święta Bożego Narodzenia, Sylwester, tłusty Czwartek, imieniny sąsiada i jeszcze pewnie byśmy coś znaleźli… W  moim przypadku dochodzi też taka świadomość, że w lato sobie odmawiałem wiele rzeczy, więc teraz mogę sobie pozwolić. Jak to zrobić, żeby nie przesadzić? Moja metoda to śledzenie tego, jak mój organizm reaguje na zmianę klimatu: zapisywanie /zapamiętanie ile ważyłem i jak wyglądałem pod koniec września. Planowanie  „cheat meali” tak, żeby nie wychodziło ich za wiele. Wyznaczenie sobie kiedy będę jadł słodycze lub jakieś „hamburgery”, a nie tłumaczenie się przed samym sobą, że zjadłem czekoladę, bo byłem głodny. Jestem pewny, że mimo tego, że to nie będzie łatwe, to dużo lepiej będziemy się wszyscy czuć, jak w kwietniu obudzimy się z trzema kilogramami więcej, a nie dziewięcioma. A na pewno dużo łatwiej będzie nam się zmobilizować do treningu przed wakacjami – wierzcie mi 🙂

Dodaj komenarz

Thanks for downloading!

START