Tkanka tłuszczowa i „brzuszki”

Zdjęcie brzuszki - talia

„Robię po 200 brzuszków na każdym treningu i w pasie nic mi nie spada.”

I nie spadnie! Nawet nie zdziwiłbym się gdyby wręcz trochę przybyło. Dlaczego tak się dzieje? Jak to jest, że ćwicząc mięśnie brzucha staramy się zmniejszyć obwód talii?

Pomyśl: jeżeli robimy wyciskanie na ławce poziomej /skośnej, to mamy nadzieję, że będziemy mieli „większą klatę”. Jeżeli ćwiczymy mięśnie dwugłowe ramion, to mamy nadzieję, że będziemy mieli większe bicepsy. Skąd ten pomysł w takim razie, że kiedy będę ćwiczył mięśnie proste brzucha, to zmniejszę brzuch? Taka seria trzech pytań  bardzo logicznie wytłumaczyła mi to zjawisko, a usłyszałem ją kilka lat temu od jednego z mistrzów polski w kulturystyce.

Wydaje mi się, że ludzie twierdzą, że przez trening mięśni brzucha (nie daj Boże jeszcze z obciążeniem!) zgubią pas zwyczajnie przez brak pomysłu jak to zrobić. Nie przychodzi mi inne racjonalne rozwiązanie tej ogólnie panującej i mylnej teorii. Mięśnie proste, skośne brzucha posiada każdy z nas. Są one mniej lub bardziej uformowane . Nie widzimy ich ponieważ są przykryte tą znienawidzoną tkanką tłuszczową. Odpowiednia jej redukcja sprawi, że u osoby, która nawet przez całe życie nie zrobiła jednego ćwiczenia na brzuch chociażby w najmniejszym możliwym stopniu, zobaczymy zarys „kaloryfera”. Jak to zrobić? Jest jedna znana mi metoda: odpowiednia dieta. ABS robi się w kuchni. Dobrze dobrany plan żywieniowy to 70% sukcesu. Odpowiednio dobrany trening cardio pomoże i zdecydowanie przyspieszy osiągnięcie celu.  Jeżeli chcemy mieć pięknie odsłonięte mięśnie brzucha i mały procent tkanki tłuszczowej, to przez 24h na dobę musimy dbać o to, co jemy.

Jeszcze jedna rzecz. „Mój kolega je wszystko – nawet pizze przed snem i ma sześciopak”. Są ludzie, którzy genetycznie mają bardzo szybką przemianę materii i mimo tego, że jedzą wszystko nie tyją, a co więcej nikt nigdy nie widział ich w słabej formie. Oni tacy już są, a ja nigdy nie śmiałem im zazdrościć. Takie osoby za to maja ogromny problem z tym, żeby zbudować mięśnie. Mogą jeść góry jedzenia, a potem – po 3 dniach odpuszczenia – chudną parę kilo. A jak jest, jeżeli ktoś szybko gubi tłuszcz i szybko dokłada mięśnie? To ten ktoś ma ogromne szczęście: jest stworzony do kulturystyki i sportów sylwetkowych. Takich ludzi jest też sporo (może 1 na 100, ale w skali kraju wyjdą tysiące). Możemy o nich poczytać w każdej gazecie branżowej i pooglądać na zawodach.

Trzymajcie się. Jedzcie zdrowo i trenujecie.

Dodaj komenarz

Thanks for downloading!

START